Dowcip #3668. W czasie zjazdu absolwentów stary profesor pyta dawnego ucznia w kategorii: Humor o Jasiu, Humor o dzieciach, Śmieszne żarty o nauczycielach. Ksiądz pyta Jasia: - Jasiu, co się stanie jeśli naruszysz jedno z przykazań? Jasiu na to: - Zostanie jeszcze 9. Jasiu odpowiada. - Bo taka Pani na przystanku zgubiła sto złotych. - I co pomogłeś jej? - NIE! Stałem na banknocie, aż przyjedzie jej autobus. Dowcip #8159. Nauczycielka pyta Jasia. w kategorii: Śmieszne kawały o Jasiu, Dowcipy o pieniądzach, Humor szkolny, Żarty o spóźnieniach. Kawał o jasiu : mamo mamo czy moge się z tobą kompać mama zaprzecza ale jasiu tyta się tonownie mama się zgodziła ecz dała warunek jasiu ale nie nuraj pod wode jasiu mowi dobrze-jasiu się kompie z mamą i nura tod wodę i tyta się mamy momo co to jest to jaskinia -jasiu przychodzi do taty i tyta się tato tato czy mogę się z tobą kompać tata zaprzecza ale jasiu jeszcze raz się Jasiu mówi do Małgosi: - Małgosiu, dzisiaj o piętnastej, w sadzie pod jabłonią tak Cię zerżnę, że aż się zpierdzisz! Małgosia na to: - Eee, Jasiu, co Ty gadasz, przecież Ty nic w spodniach nie masz. - Chcesz się przekonać to przyjdź do sadu pod jabłonkę o piętnastej. - odpowiedział Jasiu. Dowcip #27679. Nauczycielka pyta ucznia w kategorii: Humor o Jasiu, Śmieszny humor o nauczycielce. Nauczycielka zwraca się do uczniów: - Pamiętajcie dzieci, że trzeba słuchać rodziców. Na to Jasio: - No to ja mam problem, bo mama śpiewa w zespole disco polo. Na koloniach Jasiu mówi do pani. Na koloniach Jasiu mówi do pani: - Proszę pani, czy mogę popływać. Pani mówi, że nie bo jest zbyt mały, Jasiu nalega: - Proszę pani, proszę pani ja naprawdę umiem pływać. Ponieważ koledzy Jasia potwierdzili, że Jasiu świetnie pływa pani się zgodziła. Jasiu wszedł do wody, pływał kraulem . zapytał(a) o 18:13 Jakie żarty można zrobić nauczycielowi? Jakie żarty można zrobić nauczycielowi? Moja siostra kiedyś nauczycielowi od religii zrobiła kawał taki, że zawinęła butelkę w papier do kiełbasy czy czegoś tam i napisała 0,7 i postawiła mu na biurku ale później kłopoty miała ;p albo wylały koledze perfumy na krzesełko i na to siadł. Ale jakie kawały można zrobić nauczycielowi?najśmieszniejsze pomysły bd nagrodzone. ;) Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 18:14 Nacharkajcie do kubka ;D Zadzwoncie do nauczyciela na lekcji i zróbcie głuchy telefon ;D hahaha Dusiiaa odpowiedział(a) o 18:16 połuż na biurko mąkę w przeroczystym woreczku i krzyknij że koka :D my jak robilismy na technice koktajle to ja naplułam do kubka a facetka wypila i gadala ze jej bardzo smakowało :) hahahah xD Połóż tam na tablicy tampon , zamiast kredy XDSzpilki na krzesle .My mamy taka jedna 'puszysta' babe i biórko nauczyciela jest pomiedzy pierwsza ławką , a szafą z tv . I kiedys tą szafę przesunelismy w strone biórka i bylo tak malo miejsca i baba sie nie zmiescila i zaczela na lekcji przesuwac tą szafe XDAlbo na oknie polozylismy kij od miotly i jak chciala je otworzyc to on spadł .Albo do dziórki od klucza malutki papierek albo gume włożyc - 20 minut lekcji nam zleciało Rozlac cos na krzesle .XD blocked odpowiedział(a) o 18:14 Można podłożyć pinezke pod dupsko połóż mu na kszesło pierdziawke lub wiadro na dzrzwi Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub Strona główna->Z życia szkoły->Figle i psoty Pan Suchar jest smutny, ponieważ używasz dodatku blokującego na nie są nachalne i nie utrudniają delektowania się za rozważenie wyłączenia AdBlocka/uBlocka na naszej stronie. jasioSuchary o Jasiu Wszystkich stron: 27 Ładowanie... Przewijaj obrazki palcem w lewo Pani nauczycielka przychodzi do domu Jasia i skarży się ojcu. – Pański syn gdy zapytałam ile to jest 2+2 on obiecał, że mnie przeleci. – Jasiu jest na dworze zaraz go zawołam. Ojciec woła Jasia. – Jasiu! Czy to prawda, że obiecałeś pani nauczycielce, że ją przelecisz? – Zdarzyło się. – To co się szlajasz po dworze? Już przyszła! Ładowanie...  Losowe Dowcipy: Amerykański i rosyjski generał pokłócili się o to, że w rosyjskim wojsku nie ma dyscypliny. Rosyjski generał woła: – Nieprawda! Jest nie gorsza niż u was! – Tak? To się załóżmy! Amerykański generał woła swojego żołnierza i mówi: – Bill, weź pistolet! – Tak jest! – Przyłóż go sobie do skroni! – Tak jest! – Naciśnij spust! Pif-paf żołnierz pada martwy. Na rosyjskim generale zrobiło to duże wrażenie. Woła swojego żołnierza i mówi: – Wania, weź pistolet! Wania bierze. – Przyłóż go sobie do skroni! Wania patrzy zdziwiony, ale przykłada. – Naciśnij spust! – Jak Boga kocham – mówi Wania i odkłada pistolet. – Dziewiąta rano, a generał już pijany….  Podchodzi facet do baru zamawia dwie setki, wypija… Na to barman: – Widzę, że nie jest dobrze. Mów pan co się stało to panu ulży. – Nie…. nie ważne… – No wyrzuć pan to z siebie to będzie lepiej. Po chwili zastanowienia facet zaczyna mówić: – Wie pan, poznałem fajną dupę, wszystko zajebiście, poszliśmy do jej domu, zaczynamy się pukać, a tu mąż wraca bo zapomniał laptopa. Ona każe mi się schować na balkonie, więc ja wyszedłem na balkon i zacząłem zwisać na rękach jak ten idiota. – Oooo to musiał pan się zdenerwować! – Nie. Nie to mnie zdenerwowało! Po chwili słyszę… a ona puka się z NIM! – Oooooo to musiał pan się ostro zdenerwować! – Nie. Nie to mnie zdenerwowało! Po chwili przez okno wylatuje zużyty kondom i ląduje na mojej głowie. – Uuuu to musiało ostro pana zdenerwować!! – Nie. Nie to mnie zdenerwowało!! Po chwili koleś wychodzi na balkon i leje mi prosto na głowę! – O kur… to musiał pan się maksymalnie zdenerwować!!!! – Nie. Nie to mnie zdenerwowało! Barman patrzy zdezorientowany… – To co pana tak zdenerwowało? – Wie pan co mnie zdenerwowało? To, że dopiero po tym wszystkim spojrzałem w dół i zorientowałem się, że mam metr do gruntu!  Spotyka się trzech kumpli: Jacek Michał i Jasiu. I zaczynają się przechwalać: Jacek: – A mój tata jest murarzem i jedną ręką może przewrócić dom. Michał: – Phii!!!! Mój tata jest żołnierzem i może jedną ręką przewrócić dwa domy! Jasiu: – A mój tata jedną ręką zatrzyma pędzący pociąg! Michał i Jacek: – A kim twój tata jest? Jasiu: – Maszynistą!  Jadą wariaci autobusem i zepsuł się autobus. Wariaci pouciekali tylko kierowca był normalny i poszedł zobaczyć co się zepsuło. Idzie jeden wariat i mówi: – A ja wiem co się zepsuło. – A idź mi stąd wariacie – odpowiada kierowca. Przychodzi po raz drugi i mówi: – A ja wiem co się zepsuło. – A idź mi stąd wariacie – odpowiada kierowca. Sytuacja powtarza się po raz trzeci a wariat mówi to samo: – A ja wiem co się zepsuło. Zdenerwowany kierowca pyta się: – No co? – Autobus. ZOBACZ WIĘCEJ DOWCIPÓW » Jasiu to stała postać wielu żartów dla dzieci i dorosłych. Zabawny, bystry, wygadany, złośliwy i szczery aż do bólu przyprawia nauczycieli i rodziców o zawrót głowy. Dowcipy o Jasiu to świetna rozrywka dla całej rodziny. Nie znajdziecie tutaj wulgaryzmów ani treści niedostosowanych dla dzieci. Zobaczcie sami, mnóstwo śmiechu gwarantowane! – Jasiu, przyznaj się, kto ci odrabiał pracę domową? – Ja nie wiem proszę pani, bo już wtedy czasie dyskoteki Jaś podchodzi do siedzącej na ławce Basi i pyta: – Zatańczysz?? – Tak – odpowiada dziewczynka. – To dobrze, bo nie mam gdzie przyznaj się, kto ci odrabiał pracę domową? – Ja nie wiem proszę pani, bo już wtedy spałem.– Jasiu jaka to część mowy „małpa”? – Jest to czas przeszły od rzeczownika pyta dzieci jakie dwa dobre uczynki zrobiły w czasie ferii: – Jasiu, opowiedz nam o swoich uczynkach. – W piątek pojechałem do babci i babcia bardzo się ucieszyła. A w niedzielę wyjechałem od babci i babcia jeszcze bardziej się ucieszyła!W przedszkolu Jasiu zaczyna zrzucać na podłogę zabawki z półek. Pani pyta: – Co robisz Jasiu? – Bawię się. – W co? – W „no gdzie są te kluczyki od auta?!”Jasio przynosi do domu torbę pełną jabłek. Mama pyta go: – Skąd masz te jabłka? Na to Jasiu: – Od sąsiada. – A on wie o tym? – pyta mama. – No pewnie, przecież mnie gonił!Rozemocjonowany Jasiu przybiega do mamy: – Mamo daj 4 zł dla biednego pana, który stoi na rogu ulicy! – A co to za pan? – Pan, który sprzedaje lody!Jasiu mówi do taty: – Tatusiu, chyba muszę iść do okulisty! – Dlaczego? – Bo od dawna nie widzę kieszonkowego, które miałeś mi dawać!Jasiu pyta mamę: – Mamo czy dziś jest piękny dzień? – Dlaczego pytasz synku ? – Bo pani w szkole powiedziała, że pewnego pięknego dnia zwariuje…– Jasiu, dlaczego wnosisz na paluszkach to wiadro z wodą do sypialni? – Bo tata prosił, żeby go o siedemnastej z drzemki po cichu obudzić…Pani w szkole pyta Jasia: – Powiedz mi kto to był: Mickiewicz, Słowacki i Norwid? – Nie wiem. A czy pani wie kto to był: Zyga, Chudy i Kazek? – Nie wiem – odpowiada nauczycielka. – To co mnie pani swoją bandą straszy?– Jasiu – pyta nauczyciel – Jaki to będzie czas jeśli powiesz „lubię nauczycieli”? – Bardzo rzadki, proszę panaJasio pyta mamę: – Czy potrafisz podpisywać się z zamkniętymi oczami? – Potrafię. – To świetnie. Trzeba podpisać kilka rzeczy w moim – pyta się pani – biorąc pod uwagę twoje lenistwo, jakim zwierzęciem chciałbyś być? – Wężem. – A dlaczego? – Bo leże i idę…Przychodzi Jasiu do lekarza: – Co ci dolega, dziecko? – Kuleję z lekcji biologii nauczyciel pyta Jasia: – Co to jest? – Szkielet. – Czego? – Zwierzęcia. – Ale jakiego? – Nieżywego!Nauczycielka poprosiła dzieci o narysowanie rodziców. Po chwili podchodzi do Jasia i pyta: – Dlaczego twój tata ma różowe włosy? – Bo nie było łysej przystanku tramwajowym Jasio trąca w nogę starszej pani. – Czy pani lubi lizaki? – Nie. – To proszę go na chwilę potrzymać, bo muszę zawiązać sznurowadło.– Powiedz Jasiu, czy dalej od nas jest położona Afryka czy Księżyc? – pyta nauczyciel. – Myślę, że jednak Afryka. – A na jakiej podstawie tak twierdzisz? – Bo Księżyc już widziałem nieraz, a Afryki jeszcze dlaczego zjadłeś ciasto przeznaczone dla Basi? – Bo ja nie wierzę w lekcji polskiego nauczycielka pyta: – Jasiu, powiedz nam, kiedy używamy dużych liter? – Kiedy mamy słaby wzrok!Na lekcji polskiego nauczycielka pyta: – Jasiu, jeśli powiem: „Jestem piękna”, to jaki to czas? – Czas przeszły, proszę pani!Jasio z łazienki woła do mamy: – Mamo! Jaką koszulkę mam dzisiaj założyć? – Z krótkim rękawkiem, a czemu pytasz? – Bo nie wiem dokąd mam umyć ręce…Zapłakany Jasiu przychodzi do domu. Matka pyta co się stało, a Jasiu na to: – Spóźniłem się do szkoły i dla mnie zostało najgorsze świadectwo!

żarty o jasiu i nauczycielce